Wpisy z tagiem: małżeństwo
czwartek, 08 września 2011
Chustka pisze (a w zasadzie doktor Żurek pisze, ale ja znalazłem u Chustki):
Ahem. Tak się składa, że do 34 roku życia zostało mi niecałe 4 tygodnie. Nie mieszkam co prawda w Polsce, ale mam w pewnym stopniu zbliżone spostrzeżenia dotyczące małżeństw hetero: po pewnym progu wiekowym pojawia się rzeczony syndrom, biorący się zwyczajnie stąd, że poniżej tego wieku heteroseksualiści są już zajęci, często dzieciaci, mają kredyty, a jeśli są wolni, to albo nie są do końca hetero, albo też mają na głowie alimenty/samotne rodzicielstwo. Nie do końca jeszcze obczaiłem, kiedy ten próg wiekowy pojawia się w przypadku osób homoseksualnych. (Nie mówimy tu rzecz jasna o Bolandzie, w której próg ten wynosi jak na razie division by zero error.) Jak wiadomo (niektórym) w wieku lat 31 byłem zaręczony, ale nic z tego nie wynikło. Teraz zaś jestem znowu świeżym singlem z odzysku i staram się raczej unikać rzucania znowu na głębokie wody związkowania, przynajmniej dopóki -- jak słusznie napisał @chakravant -- nie zacznę być pewien własnych emocji. Na razie pewien nie jestem. Spotkałem się wczoraj z uroczą parą -- nazwijmy ich Sasza i Olek. Panowie różnią się wszystkim. Jeden jest naukowcem, drugi malarzem. Jeden ma lat 43, drugi 27. Jeden jest wielkim niedźwiedziem o łydce większej niż moje udo (ci, którzy wiedzą, jak wygląda moje udo zapewne właśnie spadli z krzesła), drugi szczupłym chłopcem o uroczym uśmiechu. Są razem od 8 lat, pasują do siebie w jakiś dziwny sposób doskonale i stanowią strasznie miłe towarzystwo do gier planszowych, wspólnego piwa i gadania o pierdołach. Jedyne, co nie do końca mnie zachwyca, to fakt, że złośliwie i w ogóle nie bacząc na moje potrzeby w listopadzie wyjeżdżają do Kanady :( Bardzo fajnie jest przyglądać się takiej parze. Chemię mają doskonałą, bardzo się kochają, co się szalenie rzuca w oczy, są bardzo sympatyczni, otwarci i weseli. Szalenie im zazdroszczę. Jak łatwo obliczyć, kiedy się poznali, jeden grzebał w rynku już skurczonym, a drugi miał do dyspozycji pełną pulę. Hmmm. Czy to znaczy, że celem zwiększenia szans sukcesu matrymonialnego po 33 roku życia mam zacząć gapić się na 20-letnie dzieci? Pani doktór Żurek, pani mnię to powie!
|
Archiwum
Zakładki:
Interesujące
Tagi
|